Sienkiewicz jest spoko. Trochę napisał.
A o kredytach mniej. Kredyt
Niewola tatarska Urywki z kroniki Aleksego Zdanoborskiego I Pacholę,jadąc przodem albo li też za mną, pobrzdękiwało na teorbaniku, a mnie żałość i tęsknota za Marysią ściskały serce –im dalej od niej odjeżdżałem tym ją miłowałem goręcej. Przychodziły mi na myśl słowa: Post equitem sedet atra cum, lecz gdy w tak wielkim fortuny mojej uszczupleniu z J.W.Tworzyańskim mówić ani mu się wyspowiadać z afektów nie śmiałem, nie pozostało mi nic innego, jak szablą na nową fortunę zarobić i gloria militari się przyozdobiwszy, dopieroż przed nim stanąć. Bóg mi ani Marychna moja serdeczna nie mogli wziąć za złe, żem tego wprzódy nie uczynił. Gdyby mi ona kazała w ogień albo też w wodę skoczyć, albo zgoła krew przelać, Ty, Jezu Chryste, który patrzysz w serce moje, widzisz, że byłbym to uczynił. Ale jednej rzeczy dla wdzięcznej dzieweczki mojej nie mogłem poświęcić,a to honoru szlacheckiego. Fortuna moja była żadna, lecz zasię krwi zacność wielka, a po ojcach jakoby testamentem miałem przekazane, bym wiecznie uważał, a gardło jest rzeczą moją i one wolno mi na szwank podawać, ale integra rodu dignitas jest puścizną przodków, którą mam oddać tak, jak ją wziąłem: integram. Wieczny odpoczynek racz ojcom moim dać, Panie,a światłość wiekuista niechaj im świeci na wprowadzić; gdyby zaś, bacząc na szczupłość mej fortuny, w dumie swej pauperem albo zgoła szarakiem mnie nazwał,tedybym się w rozumieniu o wyborności rodu mego czuł dotknięty i pomścić bym się na nim musiał – czego, gdy on jest ojcem mojej Marysi, Panie Boże nie dopuść. Owóż i nie zostało, jak jechać na kresy. Rzędziki, pasy i co było lepszego po ojcach częścią zastawiwszy, częścią przedawszy, zebrałem dukatów ważnych
skomentuj | (0)